Strona główna
Kontakt
Powrót na górę

Efekty wizualne – sposób na przeniesienie antybohatera z komiksu na duży ekran

Animacja 7 września, 2020

Przeniesienie czarnego charakteru, Venoma, z komiksów o Spidermanie na ekrany kinowe było nie lada wyzwaniem. Trudności, jakie napotkał reżyser Ruben Fleischer, kierownik ds. efektów wizualnych Paul Franklin i cały zespół animacji opisuje Trevor Hogg  w magazynie 3D World.

 

Pierwszy problem dotyczył tego, że Venom porusza się nieludzko szybko i wykonuje niezwykłe ruchy. Uniemożliwiło to wykorzystanie technologii przechwytywania ruchu, standardowo wykorzystywanej w filmach 3D. Aby uzyskać jakieś odniesienia pozycyjne, kombinezon z markerami uchwytującymi ruch założono wysokiemu kaskaderowi podwyższonemu dodatkowo przez konstrukcję na kasku (Venom jest bardzo wysoki), co pozwoliło śledzić jego ruch i zbierać dane niezbędne dla animatorów postaci.

Kolejna trudność wynikała z konsystencji Venoma.  Zanim ten charakterystyczny symbiont połączy się z innym ciałem, jest galaretowatą, śliską i ciągle zmieniającą kształty masą. W momencie zjednoczenia się z innym organizmem dochodzi do związania się masy i powstania zbitego, umięśnionego ciała, które jednak zawsze może przejść w jakieś stadium galaretowatości. Dlatego każde ujęcie potrzebowało intensywnej animacji efektów, aby „breja” była żywa i ciągle poruszająca się. Przykładowo w komiksach Marvela maź rozciąga się podczas każdego otwarcia szczęk Venoma, co wymaga zastosowania zaawansowanych efektów wizualnych.

Ogromnym wyzwaniem było właściwe oświetlenie Venoma, który jest czarny i pojawia się głównie na ciemnym tle, nocą. Egzaminu nie zdały mapy HDRI uchwycone na planie – postać stworzona tą technologią zbytnio się świeciła i nie wyglądała zbyt groźnie – jak mówi reżyser, momentami przypominała bożonarodzeniową choinę. Venom musiał zostać oświetlony pośrednim, subtelnym światłem i dopiero odbicia światła mogły odpowiednio wyrzeźbić sylwetkę i pokazać wzory mieniące się na ciele antybohatera.

Animatorzy mieli też wiele trudności z detalami, takimi jak oczy czy zęby, gdzie zastosowane środki wizualne musiały odpowiadać temu, co czytelnicy znają z komiksu. Jak przyznaje Fleischer, na tym polegało największe wyzwanie – stworzyć postać, która spełni oczekiwania fanów komiksów Marvela.

Kontakt

Czekamy na kontakt

Mateusz Teodorczyk

New Business Manager

Gdzie jesteśmy ?

Zamknij